A co! Porzucamy!
Kurwa mać, że ja taka głupia jestem nad podziw! No szok!
Co ja sobie w ogóle myślałam?
Że niby doceni to, że chcę być w porządku, że zrozumie?
Zachciało mi się szczerości!
Kurwa mać!
Zachciało mi się wyjaśniać, powiadamiać... ROZMAWIAĆ.
A on mnie najnormalniej w świecie OLAŁ.
PIERDOLONY BUC!
Nie widzę powodu, żeby Panią oglądać.
No kurwa!
Też przyjemności z tego spotkania nie chciałam czerpać.
Ba! Nawet pisanie pieprzonego smsa wyprowadziło mnie z równowagi.
O powrotach też nie miało być mowy!
Więc sobie idź w PIZZDUUU! Tatusiu doskonały!
Czytaj gazety, może to z w nich poznasz aktualny adres pobytu swojego dziecka.